.: AUDI KLUB POLSKA :.

Forum Audi Klub Polska
Teraz jest 15.paź.2019 02:25:24

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 10.wrz.2016 12:30:47 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
Wybacz, ale za 16000zł to można kupić rozbitka z kręconym licznikiem.. Jak znajdziesz w tej cenie Allroada, to biorę od razu i dopłacam jeszcze 2000zł za fatygę.
Oczywiście w pełni sprawnego i z historią serwisową.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 10.wrz.2016 19:27:27 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21.maja.2016 08:21:07
Posty: 100
Lokalizacja: Siedlce
Auto: A8 D2
to szkoda , że się nie zgadaliśmy w styczniu ;) Niestety, Olek zbyt chodliwy nie jest , ze względu na pneumaty i silniki :)
2.5tdi - bez komentarza
2.7bit- lepiej mi się tym latało niż obecnym 4.2 v8 , ale skrzynia nie ogarnia tego silnika i droooooooogi w utrzymaniu
4.2 - dosyć droga wymiana rozrządu

Jeśli w Olku byłby montowany "normalny" 4.2 z a6 c5 to już bym nim latał :) bo jest to meeeeega auto :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 11.wrz.2016 08:47:49 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
Po lifcie z zawieszeniem nie ma już takich problemów. Co masz na myśli pisząc, że skrzynia nie ogarnia tego silnika?

Drogi w utrzymaniu? Zależy z jakiej perspektywy na to patrzysz. Weźmiesz Astrę z salonu w kredyt i co miesiąc jest "droższa w utrzymaniu" niż takie Audi ;).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 11.wrz.2016 09:45:14 
Użytkownik

Dołączył(a): 07.kwi.2008 19:47:37
Posty: 3418
Lokalizacja: Łódź
Dlatego jak zawsze polecałem 2.7T bo to mega motor, tak teraz po tylu latach raczej odradzam ludziom. Te auta już są stare, cały osprzęt może zacząć się sypać, a koszty wtedy będą zabójcze. Ja miałem to szczęście, że kupiłem nowego z salonu 2.7T, użytkowałem po swojemu, zmieniałem oliwe co 12tkm, nigdy nie pałowałem na zimnym, turbiny "schładzałem" i miałem na prawdę przez 200tkm kompletny spokój z furmanką, jedynie zawory DV wymieniałem, nawet grama wycieku nie miał. Jak jeździłem do mojego mechanika to zawsze mówił "i tak powinno wyglądać V6 audi, a nie jak wszystkie zarzygane w oliwie". Dlatego uważam, że wszystko zależy od eksploatacji, po moim przykładzie było widać, że mimo 200tkm nalotu wszystko było suche jak pieprz i u mnie nie sprawdziła się teoria "ten typ tak ma - musi się z niego lać", jak widać nie musi - kwestia mądrego podejścia do auta, a nie tylko pizda, ogień i do przodu...

_________________
Obrazek

- Audi A6 Avant BES 2.7T manual + soft - ukradli :(
- BMW 528iA Touring 97r
- BMW 540i6 Touring technoviolett - 95r
- Lexus GS430


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 11.wrz.2016 16:14:37 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21.maja.2016 08:21:07
Posty: 100
Lokalizacja: Siedlce
Auto: A8 D2
blackcat napisał(a):
Po lifcie z zawieszeniem nie ma już takich problemów. Co masz na myśli pisząc, że skrzynia nie ogarnia tego silnika?

Drogi w utrzymaniu? Zależy z jakiej perspektywy na to patrzysz. Weźmiesz Astrę z salonu w kredyt i co miesiąc jest "droższa w utrzymaniu" niż takie Audi ;).


za dużo momentu do tej skrzyni i te nagłe kickdowny strasznie dają po dupie tipowi. Yebnięcie jest konkretne jak się wciśnie pedał w podłogę , w 4.2 tego nie ma , oddaje moc dosyć płynnie i równomiernie na każdych obrotach.

Jak to po lifcie nie ma problemów z zawieszeniem? 4 miechy +sprężarka dalej tam siedzi . Trochę tam poprawili te miechy ale w raz to się będzie sypać ;) (czego oczywiście Ci nie życzę ) cały komplet 4miechy + sprężarka arnotta 5299zł ;) .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 11.wrz.2016 17:29:06 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
2rafal7 napisał(a):
Dlatego jak zawsze polecałem 2.7T bo to mega motor, tak teraz po tylu latach raczej odradzam ludziom. Te auta już są stare, cały osprzęt może zacząć się sypać, a koszty wtedy będą zabójcze. Ja miałem to szczęście, że kupiłem nowego z salonu 2.7T, użytkowałem po swojemu, zmieniałem oliwe co 12tkm, nigdy nie pałowałem na zimnym, turbiny "schładzałem" i miałem na prawdę przez 200tkm kompletny spokój z furmanką, jedynie zawory DV wymieniałem, nawet grama wycieku nie miał. Jak jeździłem do mojego mechanika to zawsze mówił "i tak powinno wyglądać V6 audi, a nie jak wszystkie zarzygane w oliwie". Dlatego uważam, że wszystko zależy od eksploatacji, po moim przykładzie było widać, że mimo 200tkm nalotu wszystko było suche jak pieprz i u mnie nie sprawdziła się teoria "ten typ tak ma - musi się z niego lać", jak widać nie musi - kwestia mądrego podejścia do auta, a nie tylko pizda, ogień i do przodu...

Więc kupiłeś samochód za 300 000 zł (tyle kosztuje teraz mniej więcej A6 Allroad)... Jego cena, gdybyś sprzedawał teraz to liczmy około 30 000 zł. Więc jesteś w plecy 270 000 zł. Jeśli brałeś kredyt, to jeszcze więcej. To są dopiero zabójcze koszty.

Jak można katować automat, manual jeszcze rozumiem, ale żeby zakatować automat? To trzeba być orłem :). Jasne, turbiny można zarżnąć, ale nawet jeśli miałbym regenerować dwie w dobrym serwisie, to i tak ułamek ceny nowego samochodu.
Nie jest też tak, że używane auta rozkładają się w oczach jak pomidory na słońcu. Jeśli tylko kupisz zadbany egzemplarz i jeszcze go dopieścisz, cieszysz się z jazdy tak samo jak przy nowym aucie! Ale nie ma co liczyć za autko za pół darmo. Na zachodzie Allroady C5 w pięknym stanie to około 50 000 zł.



methanex napisał(a):
za dużo momentu do tej skrzyni i te nagłe kickdowny strasznie dają po dupie tipowi. Yebnięcie jest konkretne jak się wciśnie pedał w podłogę , w 4.2 tego nie ma , oddaje moc dosyć płynnie i równomiernie na każdych obrotach.

Jak to po lifcie nie ma problemów z zawieszeniem? 4 miechy +sprężarka dalej tam siedzi . Trochę tam poprawili te miechy ale w raz to się będzie sypać ;) (czego oczywiście Ci nie życzę ) cały komplet 4miechy + sprężarka arnotta 5299zł ;) .

U mnie skrzynia działa praktycznie idealnie. Nie zauważyłem, żeby nie radziła sobie z momentem. Z drugiej strony nie butuję Allroada do granic wytrzymałości i nawet jak ruszam energicznie spod świateł, to ruszam płynnie (na tyle energicznie, że wszystko inne zostaje z tyłu :> ).
Co i tak nie zmienia faktu, że za jakiś czas raczej oddam ją na kompletny serwis, tj. rozebranie na części, przeczyszczenie, wymiana zużytych komponentów.

Za zestaw naprawczy sprężarki Wabco, jak pisałem w poprzednich postach zapłaciłem wraz z filtrem, przekaźnikiem niecałe 800zł. Jedna poducha Arnotta to 780zł. Obecne moje wytrzymają jeszcze kilka lat spokojnie. Nawet jeśli rozłożę koszty i wymienię powiedzmy 2 za rok i 2 za kolejny rok, to nie wyjdzie źle.

W każdym razie będę się tu rozpisywał na forum na jakim stadium jestem z zielonką :).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 11.wrz.2016 20:11:36 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21.maja.2016 08:21:07
Posty: 100
Lokalizacja: Siedlce
Auto: A8 D2
Pisz , pisz będę śledził wątek ;)
opisz co się stało , że chcesz się ze sprzedawcą sądzić ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 13.wrz.2016 19:47:47 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
- tak wyglądają halogeny z nałożoną folią holograficzną:

ObrazekObrazekObrazek
Zobaczyłem ten patent w samochodzie jadącym z naprzeciwka na trasie i nie mogłem się powstrzymać. Wygląda super!

- klapa bagażnika dostała nowe siłowniki. Zmieniło się tyle, że wcześniej siłowałem się, żeby ją otworzyć, a teraz siłuję się, żeby zamknąć.

- po zastosowania zestawu naprawczego Wabco, kompresor pompuje zawieszenie sporo szybciej:
1 na 2 około 15 sekund
2 na 3 około 20 sekund
3 na 4 około 30 sekund


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 13.wrz.2016 20:11:59 
Użytkownik

Dołączył(a): 10.sty.2011 12:42:49
Posty: 2646
Lokalizacja: Lubelskie
jak to świeci z tą folią?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 14.wrz.2016 16:23:29 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
Świeci normalnie, to jest tylko poświata. W nocy np. jak poświecisz czymś od przodu to klosze wydają się być lekko żółte. Jak włączysz halogeny to ich światło też wydaje się lekko (ale to minimalnie) żółtawe.
Poza tym, z ręką na sercu, ile razy używasz halogenów w roku? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 14.wrz.2016 19:46:19 
Użytkownik

Dołączył(a): 10.sty.2011 12:42:49
Posty: 2646
Lokalizacja: Lubelskie
w ciągu ostatniego miesiąca nie więcej jak 20 razy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 16.wrz.2016 17:00:12 
Użytkownik

Dołączył(a): 07.kwi.2008 19:47:37
Posty: 3418
Lokalizacja: Łódź
blackcat napisał(a):
2rafal7 napisał(a):
Dlatego jak zawsze polecałem 2.7T bo to mega motor, tak teraz po tylu latach raczej odradzam ludziom. Te auta już są stare, cały osprzęt może zacząć się sypać, a koszty wtedy będą zabójcze. Ja miałem to szczęście, że kupiłem nowego z salonu 2.7T, użytkowałem po swojemu, zmieniałem oliwe co 12tkm, nigdy nie pałowałem na zimnym, turbiny "schładzałem" i miałem na prawdę przez 200tkm kompletny spokój z furmanką, jedynie zawory DV wymieniałem, nawet grama wycieku nie miał. Jak jeździłem do mojego mechanika to zawsze mówił "i tak powinno wyglądać V6 audi, a nie jak wszystkie zarzygane w oliwie". Dlatego uważam, że wszystko zależy od eksploatacji, po moim przykładzie było widać, że mimo 200tkm nalotu wszystko było suche jak pieprz i u mnie nie sprawdziła się teoria "ten typ tak ma - musi się z niego lać", jak widać nie musi - kwestia mądrego podejścia do auta, a nie tylko pizda, ogień i do przodu...

Więc kupiłeś samochód za 300 000 zł (tyle kosztuje teraz mniej więcej A6 Allroad)... Jego cena, gdybyś sprzedawał teraz to liczmy około 30 000 zł. Więc jesteś w plecy 270 000 zł. Jeśli brałeś kredyt, to jeszcze więcej. To są dopiero zabójcze koszty.

Jak można katować automat, manual jeszcze rozumiem, ale żeby zakatować automat? To trzeba być orłem :). Jasne, turbiny można zarżnąć, ale nawet jeśli miałbym regenerować dwie w dobrym serwisie, to i tak ułamek ceny nowego samochodu.
Nie jest też tak, że używane auta rozkładają się w oczach jak pomidory na słońcu. Jeśli tylko kupisz zadbany egzemplarz i jeszcze go dopieścisz, cieszysz się z jazdy tak samo jak przy nowym aucie! Ale nie ma co liczyć za autko za pół darmo. Na zachodzie Allroady C5 w pięknym stanie to około 50 000 zł


Nie porównuj nowego auta do używanego, które teraz można kupić za 15-20k, bo grubość portfela w obu przypadkach jest zupełnie inna. Kupując auto za taką gotówkę stać daną osobę na jego utrzymanie, natomiast przysłowiowy Mietek, kupi takie 2.7T za 15-25k i pierdnie przy pierwszym lepszym grubszym serwisie. A co do mojej A6, nie sprzedałbym jej nigdy gdyby by mi jej nie zayebali, bo po pierwsze uwielbiałem to auto, a po drugie dostał bym za nie jakieś śmieszne pieniądze, więc zwyczajnie by mi się to nie kalkulowało.

Co do skrzyń, nie mędrkuj się, bo te skrzynie są po prostu za słabe do tego motoru i padają i to nie ma związku z pałowaniem itp. Zadzwoń do serwisów od ASB i popytaj lub poczytaj fora US. Możesz kupić auto za 10k eur, a i tak nie będziesz miał pojęcia jak auto było użytkowane, jak niemcy to zazwyczaj dziadowski serwis LL. Ja osobiście kupując auto, nie ważne czy nowe czy używane chce jeździć, a nie naprawiać, jednak mam wrażenie, ze niektórzy z tego forum czerpią satysfakcje z tego, ze im się auto yebie i pakują grubą monetę w stare strucle, jeżdżą po serwisach, dłubią non stop, tu 5k pęknie, tutaj 3k i tak non stop, ja bym osobiście taką dziwkę podpalił i zepchnął z klifu, a nie rzeźbił w gównie.

_________________
Obrazek

- Audi A6 Avant BES 2.7T manual + soft - ukradli :(
- BMW 528iA Touring 97r
- BMW 540i6 Touring technoviolett - 95r
- Lexus GS430


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 16.wrz.2016 21:32:34 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
2rafal7 napisał(a):
Nie porównuj nowego auta do używanego, które teraz można kupić za 15-20k, bo grubość portfela w obu przypadkach jest zupełnie inna.
Kupując auto za taką gotówkę stać daną osobę na jego utrzymanie, natomiast przysłowiowy Mietek, kupi takie 2.7T za 15-25k i pierdnie przy pierwszym lepszym grubszym serwisie. A co do mojej A6, nie sprzedałbym jej nigdy gdyby by mi jej nie zayebali, bo po pierwsze uwielbiałem to auto, a po drugie dostał bym za nie jakieś śmieszne pieniądze, więc zwyczajnie by mi się to nie kalkulowało.

Więc o Mietku już opowiedziałeś, teraz ja opowiem ci o przysłowiowym Zbyszku- sprawdza historię serwisową i prawdziwość stanu licznika, stan podwozia, potwierdza bezwypadkowość. Kiedy trafi na odpowiedni egzemplarz, jest w stanie wydać nie 20k, a 40k. Po zakupie wkłada w auto kolejne powiedzmy 20k (miał to wcześniej wkalkulowane), robi sobie wszystko na spokojnie na tip-top, na koniec oddaje samochód do auto-detailingu i kompletnego prania wnętrza. Cieszy się każdym nowym ulepszeniem swojego furacza.
W sumie wyda 60k na samochód. Taki samochód raczej go nie zawiedzie i nie będzie się psuł. Nawet jeśli, to będą to pierdoły, a nie awarie uniemożliwiające dalszą jazdę.
Tylko na to trzeba mieć czas i chęci. Podsumowując to co sam napisałeś- nie kalkulowałoby ci się sprzedawać auta, na które wydałeś wcześniej 300k za 30k. Ale komuś bardzo kalkulowałoby się kupić. Tym kimś jestem ja :okulary:.


2rafal7 napisał(a):
Co do skrzyń, nie mędrkuj się, bo te skrzynie są po prostu za słabe do tego motoru i padają i to nie ma związku z pałowaniem itp. Zadzwoń do serwisów od ASB i popytaj lub poczytaj fora US. Możesz kupić auto za 10k eur, a i tak nie będziesz miał pojęcia jak auto było użytkowane, jak niemcy to zazwyczaj dziadowski serwis LL. Ja osobiście kupując auto, nie ważne czy nowe czy używane chce jeździć, a nie naprawiać, jednak mam wrażenie, ze niektórzy z tego forum czerpią satysfakcje z tego, ze im się auto yebie i pakują grubą monetę w stare strucle, jeżdżą po serwisach, dłubią non stop, tu 5k pęknie, tutaj 3k i tak non stop, ja bym osobiście taką dziwkę podpalił i zepchnął z klifu, a nie rzeźbił w gównie.

Pewnie, skrzynie padają, francuzy się psują, a Ford gówno wart. Jakoś moja skrzynia ma się dobrze i średnio mnie obchodzi, czy inne padają. Jeśli padnie, to po prostu ją zregeneruję w dobrym serwisie ASB i będzie jak nowa. Stan skrzyni jesteś w stanie łatwo zweryfikować przy zakupie, bo albo działa jak należy, albo nie i to czuć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 30.wrz.2016 11:55:54 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
Tak sie ladnie mienil w blasku wschodzacego slonca dzis rano:
Obrazek


Wysłane za pomocą Tapatalk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 13.paź.2016 21:04:22 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21.maja.2016 08:21:07
Posty: 100
Lokalizacja: Siedlce
Auto: A8 D2
olek chyba u fossa stoi ? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 14.paź.2016 19:15:35 
Użytkownik

Dołączył(a): 10.sty.2011 12:42:49
Posty: 2646
Lokalizacja: Lubelskie
foss łapie również inne audi? nie tylko a8?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 15.paź.2016 21:38:23 
Użytkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21.maja.2016 08:21:07
Posty: 100
Lokalizacja: Siedlce
Auto: A8 D2
wszystkie audi oraz vw touareg i phaeton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 22.paź.2016 15:14:12 
Użytkownik

Dołączył(a): 22.paź.2016 14:49:26
Posty: 13
Lokalizacja: KGR
Auto: A6 C5 Allroad
Witam, autko ładne poza kilkom modami które mnie osobiście się nie podobają.
To co zrobiłeś z kiera i pomalowanie felg na czarno, ale to moje zdanie ;)
Wiec jedno allek jest dla pasjonatów, dobry wybór


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T
PostNapisane: 10.lis.2016 11:43:58 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
Zielonka stala u Fossa, ogarnal kilka rzeczy i smiga teraz juz prawie jak nowka sztuka z salonu.

]:->
Obrazek

Teraz fura stoi na wymianie oleju. Zdecydowalem sie na Motula. Do tego sprawdze grubosc tarcz, bo szykuje sie wymiana klockow.
No i lampa trzeci stop miala spalona diode, elektronik zalozyl mi nowe diody.
Niestety cos mi sie niedokladnie wcisnela i teraz albo sie uda dopasowac, albo polamac :) i wtedy kupi sie nowa.

Z pierdolek zamontowalem zestaw naprawczy do wlacznika swiatel (wywalczylem go za darmo, bo dotarl ze skaza) oraz wymienilem oslone przeciwsloneczna- ulamal sie plastik, ten wciskany taki.

Obrazek

A z ciekawosci rozprulem stara oslone :)
https://postimg.org/image/vfcgiv0zx/

A smutna informacja dnia jest taka, ze jakas kuna zjadla mi wygluszenie maski...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


Ostatnio edytowano 04.gru.2016 10:51:37 przez blackcat, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Allroad Quattro 2.7T "Zielonka" - skromne powitanie
PostNapisane: 04.gru.2016 10:50:24 
Użytkownik

Dołączył(a): 09.mar.2016 11:52:01
Posty: 33
Auto: Allroad Quattro 2.7T
Dzisiejszy niedzielny poranek to walka z przyciskiem do regulacji lusterek.

W oryginalnym połamały się plastiki przytrzymujące blaszki... Już nic nie mówię więcej o jakości plastików w A6 :P.

W każdym razie, zamówiłem z CHRL zamiennik. Jak to zamiennik, było 50% szans na to, że jakość będzie dla mnie zadowalająca. Niestety nie była- przełącznik pracował tragicznie. No i teraz wykmina co tu zrobić. Okazało się, że Chińczycy dokładnie skopiowali kształt. Kilka minut walki nożykiem i miałem dwa rozłożone przyciski. Dla potomności- nie próbujemy wyciągnąć kolorowego wnętrza, wyciągamy tylko element z blaszkami wsadzając nożyk z każdej strony pod blaszki i delikatnie podważając.
Obrazek

Oto gotowy, złożony przycisk. Wygląda i działa idealnie, o to mi chodziło :)
Obrazek


Na deser, zimowy Aluś :peace: :
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do: